niedziela, 13 stycznia 2019

rozdanie

rozdanie
Rozdanie zakończone 😊 Miałam trudny wybór, dziękuję Wam za każdą aktywność. Niestety kilka osób, które brałam pod uwagę nie spełniło wszystkich warunków 🤨 Wszystkie osoby będą oczywiście zapamiętane na przyszłe rozdania na aktywność, dlatego jeżeli nie udało Ci się tym razem, to próbuj następnym 😉 Tym razem rozdanie wygrywa @pyza_eliza_ , gratulacje i proszę o dane do wysyłki. Osoby, które zrobią unfollow, proszę bardzo, to będzie tylko potwierdzenie, że były wyłącznie dla rozdania, a profil im się wcale nie podobał.  Oczywiście takie zachowania dyskwalifikują w innych rozdaniach z moim udziałem, zarówno tych samodzielnych jak i grupowych 😁 Peace 🖐

czwartek, 13 grudnia 2018

Pędzle Nanshy- czy warto w nie zainwestować?

Pędzle Nanshy- czy warto w nie zainwestować?
Witajcie!😊 Dobre pędzle, to połowa sukcesu aby wykonać piękny makijaż. Producenci kuszą nas co rusz nowymi modelami, zapewniają, że praca z nimi to czysta przyjemność. Jednak nie zawsze te obietnice przekładają się na czyny.




Dlatego chciałam się z Wami podzielić opinią o pędzlach Nanshy, które faktycznie są solidnie wykonane, mają miękkie włosie i co najważniejsze kupicie je w niskich cenach. Na ich stronie online (https://nanshy.pl/) znajdziecie komplety pędzli, których cena zaczyna się już od 159zł jak i pojedyńcze sztuki.



Pędzle  wykonane są z syntetycznego włosia, więc żadne zwierzę nie ucierpiało przy ich produkcji. Włosie nie odstaje, jest równo przycięte i po myciu się nic się z nim nie dzieje. Wraca do swojego pierwotnego wyglądu. Pędzle wyglądają bardzo estetycznie, wszystko jest dopracowane. Trzonek jest dość ciężki, ciężko mi określić czy jest to plastik czy może drewno. Na trzonku znajduje się wygrawerowany napis z nazwą pędzla oraz logo firmy. Metalowa część wykonana jest ze stali nierdzewnej, także posłuży latami. Pędzle dobrze trzymają się w dłoni, nie wyślizgują się i praca z nimi jest łatwa i przyjemna.



Póki co posiadam 4 sztuki, ale myślę nad zakupem kolejnych. Każdy pędzel był osobno zapakowany w plastikowe opakowanie.




1. Conceal Perfector

Można nim nałożyć korektor na większe partię twarzy. U mnie super sprawdza się do aplikacji sypkiego pudru pod oczy. Pędzelek nada się również do bardziej precyzyjnego nałożenia bronzera czy rozświetlacza.




2. Kabuki


Idealnie nadaje się do aplikacji pudru oraz tak naprawdę do nakładania wszystkich sypkich i prasowanych kosmetyków, czyli bronzer, róż, puder mineralny. Pędzel kabuki jest mega uniwersalny i warto w niego zainwestować.



3. Tapered Crease
To mały, zgrabny pędzelek do nakładania cieni na powieke. Jest uniwersalny, bo ja nakładam nim cień w wewnętrzny i zewnętrzny kącik, aplikuje cień na całą powierzchnię, nawet dolna powiekę jestem nim wstanie pomalować.




4. Blush&Bronze A01

Można używać go do aplikacji różu, bronzera, a nawet rozświetlacza. Także wykonany nim cały kontur i ocieplenie twarzy. Dla osób, które są bardziej wprawione w robienie makijażu, pędzelek może sprawdzić się również do nakładania płynnych kosmetyków. U mnie póki co super spisuje się do nakładania bronzera.




Zatem jeżeli szukacie dobrych pędzelków, to koniecznie zastanówcie się nad tymi.
Dajcie znać czy słyszeliście o pędzelkach Nanshy.



Przesyłam pozdrowienia,
Aneta

poniedziałek, 29 października 2018

Pielęgnacja twarzy kosmetykami różanymi Evree

Pielęgnacja twarzy kosmetykami różanymi Evree



Witajcie!
Jak mogliście zauważyć na moim Instagramie, ostatnio dostałam mega paczkę z drogerii internetowej https://horex.pl/. W paczce znalazła się cała różana seria kosmetyków do pielęgnacji twarzy z firmy Evree. Żadnego z tych kosmetyków wcześniej nie używałam, więc tym bardziej  ucieszyłam się na te nowości, które otrzymałam.
W skład różanej serii wchodzą:

• Evree Olejek do twarzy i szyi upiększający na dzień na noc
• Evree Magic Rose Biała maska do każdego typu cery
• Evree Magic Rose krem pod oczy
• Evree Magic Rose Upiększający krem na dzień i na noc
• Evree Magic Rose Różany olejek do mycia twarzy
• Evree Magic Rose żel różany do mycia twarzy
• Evree Magic Rose Tonik do cery mieszanej i suchej
• Evree Magic Rose płyn micelarny
• Evree Magic Rose Dwufazowy płyn do demakijażu oczu


Kosmetyki powstały na bazie olejku z dzikiej róży, przez co zyskały wiele składników odżywczych, takich jak :


• Witamina C, która poprawia napięcie skóry oraz zatrzymuje proces starzenia. Reguluje gospodarkę wodną i jest antyoksydantem.


• Witamina E, wpływa na zmniejszenie ilości przebarwień oraz zmarszczek. Przyspiesza gojenie się ran i blizn.



• Witamina A, działa stymulująco na produkcję kolagenu. Przyczynia się do poprawy wyglądu skóry.



• Kwasy owocowe, które regenenerują tkanki.


Kosmetyki na bazie olejków z dzikiej róży dedykowane są dla cery:
•suchej
•dojrzałej
•z przebarwieniami
•naczynkowej
•trądzikowej


Cała ta seria ma przyjemny, różany zapach. Niektóre z nich mają bardziej intensywny, ale ciągle pozostaje on subtelny i nie drażniący nosa.


Teraz chciałbym Wam napisać kilka zdań o każdym z tych kosmetyków, ale pominę już zapach, skupię się tutaj na moich wrażeniach. Zatem zapraszam do lektury!





1. Żel do mycia twarzy, jego pojemność to 200 ml, posiada plastikowe opakowanie z pompkom, która ułatwia aplikację. Żel dobrze się pieni i bez problemu usuwa zanieczyszczenia. Skóra po jego użyciu nie jest ściągnięta, wręcz czuć nawilżenie oraz odświeżenie. Nie podrażnia i jest delikatny dla skóry.













2. Tonik do twarzy o pojemności 75 ml idealnie sprawdzi się w podróży czy nawet na codzień do torebki, aby używać go w ciągu dnia jako mgiełki odświeżającej. Tonik przywraca naturalne pH skóry. Łagodzi on zaczerwienienia oraz koi. Szybko się wchłania i pozostawia lekko napięta skórę. Zawiera w sobie kwas hialuronowy, który ma zapewniać odpowiedni poziom nawilżenia oraz wygładzenia.






3. Upiekszająca maska do twarzy, ma ona kremową konsystencję. Pojemność maski to 75 ml. Przez pierwsze 3-4 minuty czuć lekkie szczypanie twarzy, może to być spowodowane tym, że aktualnie mam bardzo podrażnioną skórę. Po użyciu twarz jest oczyszczona i lekko zmatowiona. Skóra jest wyraźnie nawilżona. Do maski wrócę za jakiś czas, jak uporam się z moim problemem i na pewno zrobię Wam aktualizację mojej opinii.






4. Upiększający krem pod oczy, posiada standardową pojemność jaką mają kremy pod oczy, czyli 15ml. Krem jest lekki, przez co nie obciąża delikatnej skóry pod oczami. Po aplikacji skóra wokół oczu jest nawilżona oraz lekko rozświetlona. Rozświetlenie zawdzięczamy dzięki maleńkim drobinkom o które został wzbogacony krem. Plusem jest również to, że daje uczucie liftingu. Krem dobrze sprawdza się również jako baza pod korektor.






5. Olejek do mycia twarzy, jestem zaskoczona tym, że tak pięknie usuwa resztki makijażu. Jest przyjemny w użytkowaniu. Jedynie szkoda, że nie ma lepszego aplikatora. Otwór jest zbyt duży i przez to wylewa się za dużo olejku. Konsystencja jest lekka, rzadka co nie obciąża skóry. Produkt godny uwagi, szczególnie teraz zimą, kiedy skóra jest narażona na większe przesuszenie oraz podrażnienie







6. Upiększający olejek do twarzy i szyji zamknięty jest w szklanym, eleganckim flakoniku z pipetą. Olejek można stosować zarówno na dzień jak i na noc. Posiada on wiele zastosowań, bo można używać go solo, zamiast serum, ale również jako dodatek do kremu, maski, glinki. Można wykonać nim nawet demakijaż czy masaż. Skóra po olejku jest mocno nawilżona oraz miękka i przyjemna w dotyku.






7. Dwufazowy płyn do demakijażu w ekspresowym tempie usuwa każdy makijaż. Dzięki olejkowej formule dodatkowo pielęgnuje twarz i pozostawia ją nawilżona. Z tym płynem demakijaż to czysta przyjemność. Nie podrażnia skóry i co najważniejsze- nie szczypie w oczy. Jeżeli jeszcze nie znacie tego cuda, to polecam zakupić.














8. Upiększający krem przeznaczony jest do cery mieszanej. Zamknięty w ładnym, szklanym opakowaniu, które cieszy oko. Krem idealnie nawilża oraz tonizuje skórę. Dzięki kremowi zmniejszają się zaczerwienienia, a koloryt skóry zostaje wyrównany. Formuła kremu jest lekka, nie pozostawia on tłustej warstwy na skórze. Idealnie sprawdza się również jako podkład pod makijaż. Bardzo polubiłam się z tym kremem i na pewno przetestuje inne wersje.


















9. Płyn micelarny dobrze usuwa makijaż, nie ma potrzeby aby mocno pocierać skórę . Nie pozostawia rzadnego filmu na twarzy. Skóra po zastosowaniu jest odświeżona i oczyszczona z sebum i innych zanieczyszczeń. Płyn nie powoduje u mnie dyskomfortu. Produkt jest wydajny, wystarczy lekko zmoczyć wacik, by cieszyć się czysta i pachnąca skóra. 



Cały test był dla mnie przyjemnością. Firmę Evree znam ze świetnych kremów do rąk oraz balsamów do ciała, które nie raz Wam już polecałam. Teraz do moich ulubieńców trafiają rówież te różane cuda. Jeżeli jakimś cudem nie miałyście styczności z firmą Evree, to polecam to nadrobić, bo kosmetyki są świetnej jakości i co najważniejsze mają bardzo przystępne ceny. 


Koniecznie dajcie znać czy lubicie kosmetyki z firmy Evree?

piątek, 12 października 2018

Recenzja produktów Colyfine

Recenzja produktów Colyfine
Witajcie w kolejnym poście dedykowanym pielęgnacji. Prócz kosmetyków chciałbym również wspomnieć o suplemencie diety, ale o tym za chwilę 😊
Firma Colyfine dostępna jest w sieciach drogerii Hebe. 





Serum regenerujące do ust 



Serum jest w postaci standardowej pomadki do ust, więc jest łatwe w nakładaniu. Formuła jest lekka, ale bardzo nawilżająca. Postawia na ustach błysk, więc nie tylko regeneruje, ale również może zastępować błyszczyk. Serum ma przyjemny zapach i usta po użyciu stają się miękkie i odżywione. Dla mnie bomba 👌



Krem rewitalizujący do twarzy Redox Vitaminum 



 Krem zawiera w sobie mnóstwo witamin, które mają odnawiać skórę, ujednolicać kolor oraz poprawiać mikrocerkulację.
Co do mojego odczucia, to krem jest treściwy, ale nie tłusty. Bardzo szybko się wchłania, można go stosować zarówno na dzień jak i na noc. Ma bardzo przyjemny, orzeźwiający zapach. Skóra po jego stosowaniu staje się promienna oraz zregenerowana.



Suplement Antioxidant Complex



Suplement zawiera w sobie przeciwutleniacze, które mają chronić przed rodnikami aby nie dopuszczać do uszkodzeń komórek. Tak na prawdę to nie mogę Wam nic powiedzieć o działaniu, bo nie widzę ich gołym okiem, jedynie wiem co pisze o tym producent. Dlatego wrzucam Wam link do strony abyście same też mogły poczytać więcej o tym suplemencie. ( kliknij tutaj)

A Wy kochane znacie tą firmę?
Czy używacie suplementów w swojej diecie?
Zapraszam do dyskusji. 

czwartek, 27 września 2018

Odmłodzenie skóry, czyli test marki Biotaniqe.

Odmłodzenie skóry, czyli test marki Biotaniqe.
Witajcie! Witajcie!
Niestety w pewnym momencie życia przychodzi taki moment, że zaczynamy się starzeć, nasza skóra staje się szara i pozbawiona życia, powstają zmarszczki. Dlatego nie można do tego dopuszczać i trzeba temu przeciwdziałać. Aby skóra wyglądała na młodą przez długi czas wymaga to regularnej i wieloetapowej pielęgnacji. Przecież chyba każda z nas pragnie wyglądać młodo na tyle ile to możliwe?
Nie wystarczą w tym same kremy przeciw zmarszczkowe, tutaj ważny jest każdy krok, począwszy od oczyszczania, przez nawilżenie.
W tym mogą pomóc nam kosmetyki firmy Biotaniqe.









W celu oczyszczenia skóry dobrze sprawdzi się
Węglowy żel myjący z serii Biotaniqe Pure Detox 




Zadaniem żelu jest:
- dogłębne oczyszczenie skóry z zanieczyszczeń i toksyn
- nawilżenie
- usunięcie martwego naskórka
- zapobieganie niedoskonałościom 



Żel zawiera w sobie węgiel aktywny, który jest odpowiedzialny za detoks skóry oraz jej głębokie oczyszczenie. Dodatkowo ma on ściągać i odblokowywać pory.


Co do tego jak sprawdza się u mnie, to ja jestem z niego zadowolona. Faktycznie dogłębnie oczyszcza skórę, pozostawia ją świeżą i przyjemną w dotyku. Żel pomimo tego, że w opakowaniu jest czarny, to po kontakcie z wodą i skórą, tworzy się szara pianka, więc nie brudzi on łazienki. Jego pojemność, to 250 ml i posiada pompkę, czyli to co lubię najbardziej. Dzięki temu produkt się nie marnuje i w szybki sposób można się do niego dostać.




Zaawansowane serum ochronne z linii Biotaniqe Anti-Pollution 





Serum ma za zadanie :
- chronić skórę przed smogiem
- wygładzać
- ujędrniać
- spłycać
- przywracać rozświetlenie 



Linia Anti- Pollution ma zapobiegać zbyt wczesnemu starzeniu się skóry. To dzięki ochronie przed zanieczyszeniami ma ona pozostać młoda przez dłuższy czas.
Zawiera on takie składniki jak:
- Kolagen Morski, on jest odpowiedzialny za regenerację, naturalny lifting skóry oraz jej odmłodzenie.
- Woda priobiotyczna pro.aQua ma dodatkowo łagodzić i koić
- AlgaSkin2 BioTarcza Ochronna, jest to alginat, który ma działać jak niewidoczna maska i blokować wszystkie zanieczyszczenia z powietrza.


Serum sprawdza się u mnie rewelacyjnie. Ma lekką formułę, która szybko się wchłania i daje poczucie natychmiastowego nawilżenia. Ma przyjemny zapach, który umila jego aplikację. Skóra się po nim nie klei, nie pozostawia on też na niej żadnego filmu. Po prostu całkowicie w nią wnika i daje jej nowe życie. Posiada aplikator w formie pipety.



Energetyzujący krem na pierwsze zmarszczki z linii Vit C Kontrola Wieku






Ma on za zadanie :
- odżywiać
- nawilżać
- wygładzać zmarszczki
- hamować utratę jędrności


W kremie zastosowano TechnologięBioC8- która mówi o tym, że posiada ona 2 aktywne formy witaminy C, które przez 8 godzin mają się głęboko wchłaniać, przez co skóra przez długi czas ma być odżywiania i nawilżana.


Krem ma treściwa konsystencję, ale mimo to nadaje się pod makijaż. Taka formuła, to idealne połączenie na okres jesienny, bo na prawdę daje mocne nawilżenie. Krem ma delikatny zapach, ładnie się rozprowadza. Nie podrażnia i nie uczula. Skóra po jego stosowaniu staje się wyraźnie rozświetlona i odżywiona. 



Intensywnie regenerujący krem/maska na noc z linii Biotaniqe Terapia Śluzem Ślimaka


Jego zadaniem jest :
- poprawa jędrności skóry
- odnowa skóry
- nawilżenie
- regeneracja


Intensywnie regenerujący krem w składzie zawiera filtrowany śluz ślimaka oraz kolagen.

Śluz ślimaka ma wiele właściwości takich jak:

- łagodzące
- nawilżające
- przeciwzapalne
- regenerujące
- ochronne
- przeciwzmarszczkowe
- zwiększają elastyczność skóry


Krem dogłębnie nawilża i regeneruje skórę. Po kilku dniach zauważyłam, że skóra stała się bardziej elastyczna i "napompowana". Krem stosuje na noc i po przebudzeniu czuję, że moja twarz jest w lepszej kondycji. Na prawdę mogę Wam polecić, bo działa cuda.


Jeżeli myślicie, że Wasza skóra jest jeszcze młoda i nie wymaga jakiejś specjalnej pielęgnacji, to niestety jesteście w błędzie. W każdym wieku potrzebuje ona oczyszczenia przed toksynami jak i odpowiedniemu nawilżeniu i odżywieniu. Im wcześniej zaczniecie o nią dbać, tym lepiej dla niej. Za kilka lat na pewno Wam za to podziękuję i będzie świecić blaskiem przez dekady.



Kosmetyki Biotaniqe oceniam na 5 z plusem. Wszystko sprawdziło się super, zmiany na lepsze są widoczne gołym okiem. Jeżeli jeszcze nie znacie tej firmy, to koniecznie spróbujcie, kosmetyki Biotaniqe możecie dostać stacjonarnie np. w drogeriach Rossmann.




A Wy kochani znacie któryś z tych produktów?
Jakie są Wasze doświadczenia związane z tą marką?
Zapraszam do dyskusji 😊

czwartek, 20 września 2018

Nieskazitelna cera w 4 krokach z Selfie Project

Nieskazitelna cera w 4 krokach z Selfie Project
Witajcie kochani! Chciałam Was zaprosić na zbiorową recenzję produktów marki Selfie Project, którą pewnie niektóre z Was mogą kojarzyć z drogerii Rossmann, bo tam właśnie możecie kupić ich produkty.
Pielęgnacja to ta część dnia, która lubię najbardziej. Dlatego test tych kosmetyków był dla mnie przyjemnością!
 Przechodząc do rzeczy, zaczniemy od podstawowego kroku w pielęgnacji, czyli oczyszczania. I tu z pomocą przychodzi :
Aktywny peeling myjący

Zadaniem tego peelingu jest :
- dogłębne oczyszczenie
- ograniczenie nadprodukcji sebum
- zapobieganie niedoskonałością
- złuszczenie naskórka
- odblokowanie i zwężenie porów
Zacznę od tego, że peeling myjący ma bardzo ładny, orzeźwiający zapach, czyli coś co lubię. Od razu czuję pewnego rodzaju ulgę po przemyciu twarzy. Świetnie oczyszcza skórę, dzięki czemu jest ona przygotowana na dalsze etapy pielęgnacji. Wszystko za sprawą bioaktywnych kuleczek węglowych, które mają natychmiastowo pochłaniać zanieczyszczenia. Dodatkowo peeling myjący nie wysusza skóry, a co więcej, ma on utrzymywać odpowiedni poziom jej nawilżenia. Z pewnością odpowiedzialny jest za to biotaniczny aktywny składnik jakim jest White Cactus Sorbet. Drobinki, które posiada są wyczuwalne i delikatnie złuszczają naskórek, ale mimo wszystko preferuję coś mocniejszego. Dlatego ten peeling myjący polecam szczególnie dla osób z delikatną cerą i dla tych, które właśnie preferują takie delikatne drobinki. Jako całość oceniam bardzo dobrze, wszystko to czego wymagam na tym etapie jakim jest oczyszczenie zostało spełnione. 





Kolejnym ważnym krokiem jest przywrócenie skórze jej naturalnego PH, w tym świetnie sprawdził się:
Łagodny tonik oczyszczający 

Tonik ten ma za zadanie:
- oczyszczać
- odświeżać
- przywracać skórze jej naturalne PH
- zapobiegać święceniu się skóry
- kontrolować produkcję sebum

Łagodny tonik oczyszczający nie zawiera alcoholu, więc nie podrażnia skóry. Dla mnie jest to ważny aspekt, gdyż przy licznych zaczerwienieniach wystarczy niewielka ilość by rozpalić moją skórę do granic możliwości. Tak samo jak i żel, ma on przyjemny zapach, który umila naszą pielęgnację. Co najważniejsze tonik zawiera wyciąg z Japanese Cherry, który koi i łagodzi podrażnienia oraz wszelkie zaczerwienienia. Pojemność toniku, to 150 ml, więc starczy na bardzo długi czas. Dla mnie jest to idealny produkt, którego zadaniem jest przywrócenie skórze jej naturalnego PH. Przyjemnie się go stosuje i przygotowuje on skórę na dalsze etapy wieczornej lub porannej rutyny.






Aby jeszcze lepiej i gruntownie oczyścić skórę z pomocą przychodzi:
Czarna maska peel- off 


Zadaniem takiej maski jest:
- wyciągnięcie zaskórników
- wygładzić skórę
- zapobiegać powstawaniu nowych zaskórników
Maskę znam bardzo dobrze, bo to już moje drugie opakowanie. Kiedyś będąc w Polsce kupiłam plasterki oczyszczające na nos z Selfie Project i okazały się moim hitem, jeśli chodzi o usuwanie zaskórników na nosie. Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o tych plastrach, a na prawdę warto , to podaję Wam link do recenzji, która znajduje się u mnie na Instagramie (Kliknij tutaj). Czarna maska peel off niestety w moim przypadku nie sprawdza się tak dobrze jak te plasterki. Natomiast stosuję ją na czoło i tam spisuje się super . Wągry na nosie, to moja zmora i jako jedyne z wszelkich kosmetyków do tego przeznaczonych radzą sobie z nimi plastry oczyszczające o których Wam już wspomniałam wyżej.(Kliknij tutaj) 




I oczywiście to co tygryski lubią najbardziej w swojej pielęgnacji, czyli nawilżenie. Do tego użyłam:
Lekki krem matujaco-nawilżający 




Krem ma za zadanie :
- nawilżać
- zapobiegać niedoskonałościom
- redukować nadmierne błyszczenie

Lekki krem matująco- nawilżający spełnia obietnice jakie zapewnił nam producent. Skóra faktycznie jest po nim lekko matowa, nie wyświeca się. Co może być strzalem w dziesiątkę dla osób, które mają problem z nadmierną produkcją sebum. Krem jest komfortowy w noszeniu, nie pozostawia lepkiego filmu, a przy tym nawilża skórę. Plusem jest również to, że śmiało można nakładać go pod makijaż. Krem został wzbogacony o wyciąg z Blue Daisy, to on jest odpowiedzialny za nawilżenie a także efekt łagodzący.



Kosmetyki Selfie Project zostały stworzone specjalnie dla młodej cery, która jak wiadomo rządzi się swoimi prawami i jest dość wymagającą. Połączenie tych 4 kosmetyków zapewni jej zdrowy wygląd. Ja się z nimi bardzo polubiłam i Wam również je polecam. Teraz z każdej chwili jestem gotowa na Selfie 📸



A Wy kochani znacie te kosmetyki? Macie z nimi jakieś doświadczenia? Który z tych kosmetyków najbardziej Was zaciekawił? 

czwartek, 16 sierpnia 2018

Czyżbym znalazła idealny podkład?

Czyżbym znalazła idealny podkład?

Witajcie kochani!

Czy macie już idealny podkład? Taki, który w stu procentach spełnia Wasze oczekiwania?


Jeżeli nie, to zapraszam do lektury, bo może to właśnie na niego czekałaś!





Moimi totalnym ulubieńcem stał się podkład z firmy Loreal- True Match. Odcień, który posiadam to 2.R/2.C i wpada on w żółte tony.
Przed jego zakupem, nie czytałam żadnych opinii na jego temat, przez co nie wiedziałam czego mogę się po nim spodziewać. Do tego dochodziły moje złe wspomnienia z tą firmą za sprawą dwóch kosmetyków, które były ogromnym rozczarowaniem.








Kilka słów technicznych

Podkład znajdziemy na prawdę w wielu odcieniach, dzięki czemu każdy znajdzie kolor pasujący do swojej cery. Niestety nie wiem jaka jest dokładna liczba, ale na pewno ponad 20.

Posiada bardzo eleganckie i praktyczne opakowanie z pompkom. Dzięki pompce nakłada się odpowiednia ilość produktu, co sprawia, że podkład jest wydajny i starcza na bardzo długi czas. Został on ulepszony od poprzedniej wersji, jednak ja spotkałam się z nim po raz pierwszy. Jego pojemność to 30 ml . Ceny są różne, bo można go  kupić już od 28zł a są drogerie gdzie koszt, to 60 zł. Dlatego jeżeli planujecie jego zakup, to porównajcie oferty w kilku drogeriach. 




Skąd moja miłość do Loreal True Match?

Przede wszystkim podoba mi się jego formuła. Jest rzadka, ale bez przesady.Dobrze się rozprowadza, tak na prawdę  obojetnie czym go nałożymy i tak wyglada świetnie na skórze.  Także sposób aplikacji w jego przypadku zależy od Waszych preferencji.  Krycie tego podkładu oceniam na średnie, ale można je budować. Na prawdę to krycie w stu procentach mnie zadowala, ponieważ utrzymuje się on na twarzy przez wiele, wiele godzin. Ładnie wygładza skórę, zakrywa to na czym mi najbardziej zależy, a przy tym całość wygląda zdrowo. Urzekło mnie jego wykończenie, które jest lekkie, po jakimś czasie on minimalnie zastyga i wkrada się pudrowość, dlatego często nie nakładam już na niego pudru. Podklad ładnie wchodzi w pory, nigdzie się nie odznacza. W moim przypadku daje on efekt drugiej, ulepszonej skóry. 




Tak wygląda zaraz po nałożeniu( dolna linia) oraz po wyschnięciu. Widać, że delikatnie ciemnieje, ale na twarzy nie jest to widoczne.
Najbardziej cieszy mnie fakt, że podkład Loreal True Match posiada w sobie malutkie drobinki, które dają naturalny efekt rozświetlenia na twarzy. Nie wygląda to jak rozświetlacz czy coś z tych rzeczy, ale dzięki temu wydaje się,że na buzi nie ma podkładu. 



Stosuje go często, zawsze nakładam go na krem na dzień i nie zauważyłam aby wysuszał moja skórę. Niektórzy piszą, że podkreśla suche skórki, ale u mnie tego nie robi. 




Ciekawa jestem jak sprawdzi się u Was? Jeżeli jeszcze go nie znacie, to piszcie w komentarzach jaki podkład lubicie najbardziej! ♡
Zapraszam wszystkich do dyskusji.
Copyright © 2016 Kosmetyczka mamy , Blogger