czwartek, 27 września 2018

Odmłodzenie skóry, czyli test marki Biotaniqe.

Odmłodzenie skóry, czyli test marki Biotaniqe.
Witajcie! Witajcie!
Niestety w pewnym momencie życia przychodzi taki moment, że zaczynamy się starzeć, nasza skóra staje się szara i pozbawiona życia, powstają zmarszczki. Dlatego nie można do tego dopuszczać i trzeba temu przeciwdziałać. Aby skóra wyglądała na młodą przez długi czas wymaga to regularnej i wieloetapowej pielęgnacji. Przecież chyba każda z nas pragnie wyglądać młodo na tyle ile to możliwe?
Nie wystarczą w tym same kremy przeciw zmarszczkowe, tutaj ważny jest każdy krok, począwszy od oczyszczania, przez nawilżenie.
W tym mogą pomóc nam kosmetyki firmy Biotaniqe.









W celu oczyszczenia skóry dobrze sprawdzi się
Węglowy żel myjący z serii Biotaniqe Pure Detox 




Zadaniem żelu jest:
- dogłębne oczyszczenie skóry z zanieczyszczeń i toksyn
- nawilżenie
- usunięcie martwego naskórka
- zapobieganie niedoskonałościom 



Żel zawiera w sobie węgiel aktywny, który jest odpowiedzialny za detoks skóry oraz jej głębokie oczyszczenie. Dodatkowo ma on ściągać i odblokowywać pory.


Co do tego jak sprawdza się u mnie, to ja jestem z niego zadowolona. Faktycznie dogłębnie oczyszcza skórę, pozostawia ją świeżą i przyjemną w dotyku. Żel pomimo tego, że w opakowaniu jest czarny, to po kontakcie z wodą i skórą, tworzy się szara pianka, więc nie brudzi on łazienki. Jego pojemność, to 250 ml i posiada pompkę, czyli to co lubię najbardziej. Dzięki temu produkt się nie marnuje i w szybki sposób można się do niego dostać.




Zaawansowane serum ochronne z linii Biotaniqe Anti-Pollution 





Serum ma za zadanie :
- chronić skórę przed smogiem
- wygładzać
- ujędrniać
- spłycać
- przywracać rozświetlenie 



Linia Anti- Pollution ma zapobiegać zbyt wczesnemu starzeniu się skóry. To dzięki ochronie przed zanieczyszeniami ma ona pozostać młoda przez dłuższy czas.
Zawiera on takie składniki jak:
- Kolagen Morski, on jest odpowiedzialny za regenerację, naturalny lifting skóry oraz jej odmłodzenie.
- Woda priobiotyczna pro.aQua ma dodatkowo łagodzić i koić
- AlgaSkin2 BioTarcza Ochronna, jest to alginat, który ma działać jak niewidoczna maska i blokować wszystkie zanieczyszczenia z powietrza.


Serum sprawdza się u mnie rewelacyjnie. Ma lekką formułę, która szybko się wchłania i daje poczucie natychmiastowego nawilżenia. Ma przyjemny zapach, który umila jego aplikację. Skóra się po nim nie klei, nie pozostawia on też na niej żadnego filmu. Po prostu całkowicie w nią wnika i daje jej nowe życie. Posiada aplikator w formie pipety.



Energetyzujący krem na pierwsze zmarszczki z linii Vit C Kontrola Wieku






Ma on za zadanie :
- odżywiać
- nawilżać
- wygładzać zmarszczki
- hamować utratę jędrności


W kremie zastosowano TechnologięBioC8- która mówi o tym, że posiada ona 2 aktywne formy witaminy C, które przez 8 godzin mają się głęboko wchłaniać, przez co skóra przez długi czas ma być odżywiania i nawilżana.


Krem ma treściwa konsystencję, ale mimo to nadaje się pod makijaż. Taka formuła, to idealne połączenie na okres jesienny, bo na prawdę daje mocne nawilżenie. Krem ma delikatny zapach, ładnie się rozprowadza. Nie podrażnia i nie uczula. Skóra po jego stosowaniu staje się wyraźnie rozświetlona i odżywiona. 



Intensywnie regenerujący krem/maska na noc z linii Biotaniqe Terapia Śluzem Ślimaka


Jego zadaniem jest :
- poprawa jędrności skóry
- odnowa skóry
- nawilżenie
- regeneracja


Intensywnie regenerujący krem w składzie zawiera filtrowany śluz ślimaka oraz kolagen.

Śluz ślimaka ma wiele właściwości takich jak:

- łagodzące
- nawilżające
- przeciwzapalne
- regenerujące
- ochronne
- przeciwzmarszczkowe
- zwiększają elastyczność skóry


Krem dogłębnie nawilża i regeneruje skórę. Po kilku dniach zauważyłam, że skóra stała się bardziej elastyczna i "napompowana". Krem stosuje na noc i po przebudzeniu czuję, że moja twarz jest w lepszej kondycji. Na prawdę mogę Wam polecić, bo działa cuda.


Jeżeli myślicie, że Wasza skóra jest jeszcze młoda i nie wymaga jakiejś specjalnej pielęgnacji, to niestety jesteście w błędzie. W każdym wieku potrzebuje ona oczyszczenia przed toksynami jak i odpowiedniemu nawilżeniu i odżywieniu. Im wcześniej zaczniecie o nią dbać, tym lepiej dla niej. Za kilka lat na pewno Wam za to podziękuję i będzie świecić blaskiem przez dekady.



Kosmetyki Biotaniqe oceniam na 5 z plusem. Wszystko sprawdziło się super, zmiany na lepsze są widoczne gołym okiem. Jeżeli jeszcze nie znacie tej firmy, to koniecznie spróbujcie, kosmetyki Biotaniqe możecie dostać stacjonarnie np. w drogeriach Rossmann.




A Wy kochani znacie któryś z tych produktów?
Jakie są Wasze doświadczenia związane z tą marką?
Zapraszam do dyskusji 😊

czwartek, 20 września 2018

Nieskazitelna cera w 4 krokach z Selfie Project

Nieskazitelna cera w 4 krokach z Selfie Project
Witajcie kochani! Chciałam Was zaprosić na zbiorową recenzję produktów marki Selfie Project, którą pewnie niektóre z Was mogą kojarzyć z drogerii Rossmann, bo tam właśnie możecie kupić ich produkty.
Pielęgnacja to ta część dnia, która lubię najbardziej. Dlatego test tych kosmetyków był dla mnie przyjemnością!
 Przechodząc do rzeczy, zaczniemy od podstawowego kroku w pielęgnacji, czyli oczyszczania. I tu z pomocą przychodzi :
Aktywny peeling myjący

Zadaniem tego peelingu jest :
- dogłębne oczyszczenie
- ograniczenie nadprodukcji sebum
- zapobieganie niedoskonałością
- złuszczenie naskórka
- odblokowanie i zwężenie porów
Zacznę od tego, że peeling myjący ma bardzo ładny, orzeźwiający zapach, czyli coś co lubię. Od razu czuję pewnego rodzaju ulgę po przemyciu twarzy. Świetnie oczyszcza skórę, dzięki czemu jest ona przygotowana na dalsze etapy pielęgnacji. Wszystko za sprawą bioaktywnych kuleczek węglowych, które mają natychmiastowo pochłaniać zanieczyszczenia. Dodatkowo peeling myjący nie wysusza skóry, a co więcej, ma on utrzymywać odpowiedni poziom jej nawilżenia. Z pewnością odpowiedzialny jest za to biotaniczny aktywny składnik jakim jest White Cactus Sorbet. Drobinki, które posiada są wyczuwalne i delikatnie złuszczają naskórek, ale mimo wszystko preferuję coś mocniejszego. Dlatego ten peeling myjący polecam szczególnie dla osób z delikatną cerą i dla tych, które właśnie preferują takie delikatne drobinki. Jako całość oceniam bardzo dobrze, wszystko to czego wymagam na tym etapie jakim jest oczyszczenie zostało spełnione. 





Kolejnym ważnym krokiem jest przywrócenie skórze jej naturalnego PH, w tym świetnie sprawdził się:
Łagodny tonik oczyszczający 

Tonik ten ma za zadanie:
- oczyszczać
- odświeżać
- przywracać skórze jej naturalne PH
- zapobiegać święceniu się skóry
- kontrolować produkcję sebum

Łagodny tonik oczyszczający nie zawiera alcoholu, więc nie podrażnia skóry. Dla mnie jest to ważny aspekt, gdyż przy licznych zaczerwienieniach wystarczy niewielka ilość by rozpalić moją skórę do granic możliwości. Tak samo jak i żel, ma on przyjemny zapach, który umila naszą pielęgnację. Co najważniejsze tonik zawiera wyciąg z Japanese Cherry, który koi i łagodzi podrażnienia oraz wszelkie zaczerwienienia. Pojemność toniku, to 150 ml, więc starczy na bardzo długi czas. Dla mnie jest to idealny produkt, którego zadaniem jest przywrócenie skórze jej naturalnego PH. Przyjemnie się go stosuje i przygotowuje on skórę na dalsze etapy wieczornej lub porannej rutyny.






Aby jeszcze lepiej i gruntownie oczyścić skórę z pomocą przychodzi:
Czarna maska peel- off 


Zadaniem takiej maski jest:
- wyciągnięcie zaskórników
- wygładzić skórę
- zapobiegać powstawaniu nowych zaskórników
Maskę znam bardzo dobrze, bo to już moje drugie opakowanie. Kiedyś będąc w Polsce kupiłam plasterki oczyszczające na nos z Selfie Project i okazały się moim hitem, jeśli chodzi o usuwanie zaskórników na nosie. Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o tych plastrach, a na prawdę warto , to podaję Wam link do recenzji, która znajduje się u mnie na Instagramie (Kliknij tutaj). Czarna maska peel off niestety w moim przypadku nie sprawdza się tak dobrze jak te plasterki. Natomiast stosuję ją na czoło i tam spisuje się super . Wągry na nosie, to moja zmora i jako jedyne z wszelkich kosmetyków do tego przeznaczonych radzą sobie z nimi plastry oczyszczające o których Wam już wspomniałam wyżej.(Kliknij tutaj) 




I oczywiście to co tygryski lubią najbardziej w swojej pielęgnacji, czyli nawilżenie. Do tego użyłam:
Lekki krem matujaco-nawilżający 




Krem ma za zadanie :
- nawilżać
- zapobiegać niedoskonałościom
- redukować nadmierne błyszczenie

Lekki krem matująco- nawilżający spełnia obietnice jakie zapewnił nam producent. Skóra faktycznie jest po nim lekko matowa, nie wyświeca się. Co może być strzalem w dziesiątkę dla osób, które mają problem z nadmierną produkcją sebum. Krem jest komfortowy w noszeniu, nie pozostawia lepkiego filmu, a przy tym nawilża skórę. Plusem jest również to, że śmiało można nakładać go pod makijaż. Krem został wzbogacony o wyciąg z Blue Daisy, to on jest odpowiedzialny za nawilżenie a także efekt łagodzący.



Kosmetyki Selfie Project zostały stworzone specjalnie dla młodej cery, która jak wiadomo rządzi się swoimi prawami i jest dość wymagającą. Połączenie tych 4 kosmetyków zapewni jej zdrowy wygląd. Ja się z nimi bardzo polubiłam i Wam również je polecam. Teraz z każdej chwili jestem gotowa na Selfie 📸



A Wy kochani znacie te kosmetyki? Macie z nimi jakieś doświadczenia? Który z tych kosmetyków najbardziej Was zaciekawił? 
Copyright © 2016 Kosmetyczka mamy , Blogger